Strona główna

Nieaktualna nazwa


Tak sobie teraz patrzę, że nazwa mojego bloga jest bardzo nieaktualna. Niby jeszcze pracuję, ale myślami daleko jestem od biura. Ciągle kombinuję, jak tu wyrwać się po macierzyńskim z tego kieratu i może jakoś na swoje pójść. Czuję, że nadszedł czas na wielkie zmiany, z pracą włącznie. Jak to Tomek określił, właśnie zaświeciło nam słońce. Chce mi się nowego, wszystkiego nowego. I na wieś znów mi się chce. Już nie chcę miasta, chcę pięknego siedliska.

Czas spokoju mnie powoli ogarnia. Wyciszona się staję, uważniejsza, ostrożniejsza, bardziej refleksyjna. Dużo myślę, nawet za dużo. Głowa mnie zaczyna czasem od tych myśli boleć, bo kiedy człowiek puści swoje myśli wolno, to one w dziwnym kierunku zmierzają, nie zawsze przyjemnym. A przecież powinnam się nie denerwować. Jak tu się nie denerwować, skoro tak wiele jest rzeczy dookoła denerwujących?

Dziś do mamy muszę jechać i wcale mi się to nie uśmiecha. Najmniej mi potrzeba wrzasków i krzyków, głośnych rozmów. Ciszy mi potrzeba.

Szukam swojego kąta w sieci i znaleźć nie mogę. Jakiegoś forum albo stowarzyszenia, albo towarzystwa kulturalnego. Taka nieprzypisana, samotna internetowo się czuję. Nawet z portali społecznościowych pouciekałam. Gdyby ktoś miał coś fajnego w zanadrzu, to niech się podzieli adresem. Proszę.

kobieta-pracujaca 2010-03-14 10:34:06
skomentuj (1)