| kobieta-pracujaca.blog.pl - archiwum: Grom |
| Strona główna |
GromJestem w ciąży. Spadło to na mnie i wywróciło świat do góry nogami. Ja w ciąży? Ja już zaczynałam wątpić powoli, czy aby na pewno kobietą jestem pod względem zdolności do macierzyństwa. A teraz tak to się porobiło. W pracy nic nie wiedzą. Po co ich teraz denerwować, skoro można później. Zresztą najpierw muszę mieć potwierdzenie od lekarza - dopóki nie zobaczę, nie uwierzę. Bo może to przez tę tarczycę mam takie wahnięcia i testy mi to zakłamuje ciążowe, i okresy wrednie przesuwa na święte nigdy? Tomek przeszczęśliwy. Martwi mnie Kredka. Zaczynam się bać, że mi dziecko zagryzie. Głupie myśli mi przychodzą do głowy - że to był błąd ją brać. Potwornie się boję. I nie wyobrażam sobie, jak to będzie - dwa psy i dziecko. Przecież to człowiek sam jeden na spacer nie wyjdzie. Za dużo chyba nas się w domu porobiło. Kiedy człowiek zdecydował się zostać "hodowcą" psów, to nie powinien na dziecko się decydować. Fakt, trochę pod presją psychiczną, ale to ja wzięłam drugiego psa. Moja odpowiedzialność. A teraz się boję. Skąd na to wszystko pieniądze? Ledwo do pensji teraz wystarczy, a potem? A przecież mieszkanie trzeba wynająć większe. Nie zmieścimy się w 20 metrach kwadratowych. Zresztą ja nie chcę. Zresztą to tak naprawdę nie nasze mieszkanie. Musimy się stąd wynieść. Skąd na to wszystko? Chce mi się płakać chwilami, a chwilami myślę, że jakoś to będzie - jak pierwsza naiwna albo głupia. Ale może tak to działa. Nie wiem. Już nic nie wiem. kobieta-pracujaca 2010-03-06 10:57:09 skomentuj (2) |